Pokazywanie postów oznaczonych etykietą adapter. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą adapter. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 20 czerwca 2016

Techart Pro Leica M-Sony E - test adaptera bagnetowego z AF


Sony A7RII, Techart Pro LM-Sony E, Voigtlander Nokton 35 mm f/1.2 II


 Wstęp

Nie tak dawno temu zamieściłem na blogu pierwsze wrażenia z używania tytułowego adaptera. Muszę przyznać, że jest to jeden z tych produktów, które budzą u mnie szczególne podekscytowanie. Pomyślcie tylko: adapter, który daje autofokus ze świetnymi obiektywami Leica M (a także np. ze znakomitymi, a bardziej przystępnymi Voigtlanderami), a po zamocowaniu kolejnego adaptera - praktycznie z każdym obiektywem manualnym! OK, nie spodziewałem się błyskawicznego AF, ale mimo wszystko - mieć fajną kolekcję obiektywów FD z nawet średnim autofokusem, to już jest coś. Zwłaszcza w przypadku 50/1.2L, gdzie głębia ostrości jest maleńka...
Ci, którzy czytali  wspomniane "pierwsze wrażenia" wiedzą już, że rzeczywistość nie okazała się tak cudowna. Ale po kolei...

piątek, 17 października 2014

Leica M - Sony E Helicoid adapter - test

Jakiś czas temu dotarł do mnie adapter, pozwalający zamontować obiektywy z bagnetem Leica M do aparatów z bagnetem E i jednocześnie umożliwiający znacznie zmniejszenie minimalnej odległości, z jakiej obiektywy te mogą uzyskać ostry obraz. To szczególnie ważne w przypadku szkieł dalmierzowych, gdyż z reguły ich minimalna odległość ostrzenia jest sporo większa, niż w przypadku obiektywów lustrzankowych. Jest to związane z błędem paralaksy występującym w aparatach niepokazujących w wizjerze obrazu "przechodzącego" przez obiektyw i szczególnie widoczne przy niewielkich odległościach ostrzenia. Na szczęście w bezlustrowcach Sony ten problem nie występuje, zatem można bez przeszkód zmniejszyć minimalną odległość, na jaką dany obiektyw potrafi ustawić ostrość.
Adapter helikoidalny od zwykłej przejściówki różni się obecnością tzw. "ślimaka", który dodatkowo odsuwa cały obiektyw od matrycy aparatu. Ci, którzy zajmują się makrofotografią znają tę metodę doskonale - odsunięcie obiektywu od matrycy czy płaszczyzny filmu pozwala uzyskać większą skalę odwzorowania. Z reguły używa się do tego mieszka makro lub pierścieni pośrednich, w omawianym adapterze rolę tę spełnia wspomniany "ślimak", który pozwala "wykręcić" obiektyw nieco dalej od matrycy.
Adapter w pozycji wyjściowej - normalna odległość od matrycy aparatu